Prezes Najwyższej Izby Kontroli skierował zawiadomienie do prokuratury w związku z udaremnieniem kontrolerowi NIK przeprowadzenia czynności kontrolnych w szpitalu w Olkuszu. Sankcje karne grożą każdemu, kto utrudnia lub udaremnia przeprowadzenie kontroli, jednak do takich zdarzeń dochodzi niezmiernie rzadko i w ostatnich latach kontrolerzy NIK nie spotkali się z podobnymi sytuacjami.

Kontrolerowi NIK dwukrotnie odmówiono wstępu do obiektu Szpitala i innych pomieszczeń, a także nie przedstawiono do kontroli wymaganych dokumentów. Do takich zdarzeń dochodzi niezmiernie rzadko i w ostatnich latach kontrolerzy NIK nie spotkali się z podobnymi sytuacjami.

NIK przeprowadza rocznie kontrole w tysiącach jednostek. Inspektorzy w każdym z przypadków mają obowiązek zbadania na miejscu rzeczywistej sytuacji, udokumentowania jej i dokonania oceny. Aby ten proces mógł przebiegać sprawnie, niezbędna jest współpraca osób kontrolowanych z kontrolerami. Inspektorzy przeglądają dokumenty, dokonują oględzin obiektów, weryfikują procedury i przebieg czynności, przesłuchują świadków, organizują spotkania z pracownikami instytucji. Bez współpracy ze strony osób kontrolowanych działania te byłyby znacznie utrudnione. Dlatego ustawodawca jednoznacznie uregulował tę kwestię, nakładając sankcje na osoby utrudniające lub uniemożliwiające kontrolerom wykonywanie ich obowiązków.

"W praktyce kontrolnej podobne sytuacje to rzadkość. Jednak w każdej sytuacji, gdy instytucja podlegająca kontroli przez NIK uniemożliwiać będzie jej przeprowadzenie musi liczyć się z tym, że za każdym razem skierujemy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Będziemy również kierować wnioski do urzędów krajowej administracji skarbowej o przeprowadzenie kontroli w zakresie ich kompetencji" - mówi Prezes NIK, Krzysztof Kwiatkowski.


Widzisz ciekawe zdarzenie? Masz ciekawy filmik, zdjęcie? Podeślij do Redakcji, może wspólnie coś opublikujemy. Wystarczy do nas napisać kontakt przez Facebook lub Kontakt przez stronę.