Przed sądem w Inowrocławiu rozpoczął się precedensowy proces o ograniczenie praw rodzicielskich rodzicom kilkumiesięcznej Wandy, która nie została zaszczepiona przeciwko WZW B i gruźlicy. Szczepionka powinna zostać podana zaraz po urodzeniu, jednak ze względu na chorobę matki podczas ciąży rodzice uznali, że szczepienie bardziej zaszkodzi, niż pomoże. W rezultacie nie zgodzili się na zaszczepienie dziecka.

Kiedy lekarz z miejscowej przychodni otrzymał dokumentację dziecka ze szpitala, zawiadomił sąd o braku szczepienia, a sąd zajął się sprawą z urzędu. Natomiast rodziców poinformowano, że dyrekcja przychodni nie zgadza się na leczenie dziecka w tej placówce.

Rodzice Wandy twierdzą, że podczas porodu matka była chora, wobec czego istniało ryzyko, że dziecko również będzie miało problemy ze zdrowiem. Podanie szczepionki w takim momencie mogłoby, ich zdaniem, spowodować efekt odwrotny do zamierzonego i tylko pogorszyć stan zdrowia dziewczynki. Dodatkowym argumentem był fakt, że u starszej córki państwa K. po podaniu szczepionki wystąpiły  powikłania - 40-stopniowa gorączka i problemy z oddychaniem

Obrońca rodziców dziewczynki zaczął od kwestionowania systemu obowiązkowych szczepień, który według niego, nie ma sensu, czego dowodem jest to, że w wielu państwach Europy nie ma takiego przymusu, a ludzie nie umierają masowo na ulicach. Mecenas opierał te argumenty głównie na treści art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka.

Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego:
1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.
2. Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.

Niestety, polskie sądy nie mogą uznać jakiejś ustawy za bezsensowną i sprawić, aby nie obowiązywała. Tak samo, jak nie mogą ograniczyć zakresu jej obowiązywania w tym konkretnym przypadku.  W Polsce sprawa wygląda bardzo prosto.

U nas obowiązek szczepień jest określony w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, która wraz z wydanymi na jej podstawie rozporządzeniami jest podstawą, która tworzy system szczepień w naszym kraju. Jeśli nie zastosujemy się do tego obowiązku, możemy zostać do tego zmuszeni w drodze przymusu. Gdy to nie pomoże, to w sukurs przychodzi kodeks wykroczeń ze swoim art. 115: 1. Kto, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu przeciwko gruźlicy lub innej chorobie zakaźnej albo obowiązkowemu badaniu stanu zdrowia, mającemu na celu wykrycie lub leczenie gruźlicy, choroby wenerycznej lub innej choroby zakaźnej, podlega karze grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje jej określonemu w § 1 szczepieniu ochronnemu lub badaniu.

Termin kolejnej rozprawy rodziców, przeciwników szczepienia swojego dziecka został wyznaczony mniej więcej za miesiąc.



Chcesz się zareklamować na naszym portalu, pokazać jakie masz usługi, produkty? Nic prostszego, wystarczy do nas napisać TUTAJ, na początek otrzymasz 50% upustu.