Artur Soboń, poseł PiS i sekretarz stanu w ministerstwie inwestycji uważa, że kawalerowie powinni płacić „bykowe”, czyli podatek, który by ich skłonił do założenia rodziny.

Inną zachętą do zakładania rodzin i rozmnażania się ma być program Mieszkanie Plus. Soboń poinformował, że w ramach tego projektu powstało już ok. 7 tys. mieszkań. – Do 2025 r. państwo przeznaczy na ten cel ponad 6 mld zł – dodał.
Polityk wyjaśnił, że na dopłatę do czynszu w ramach programu Mieszkanie Plus mogą liczyć osoby o niskich dochodach. - Ale pod znakiem zapytania stoi ewentualna pomoc dla kawalerów - stwierdził.
– Prywatnie jestem zdania, że takie osoby powinny płacić „bykowe”, bo to by skłoniło ich do założenia rodziny. Chciałbym bowiem, żeby Mieszkanie Plus było głównie programem dla rodzin – powiedział Soboń. – Ale w ustawie zostało to ujęte w taki sposób, że dopłaty wypłacane będą nie tylko rodzinom w klasycznym tego słowa znaczeniu. Są różne życiowe sytuacje – dodał.
W Polsce po 1945 r. „bykowym” nazywano podatek, który musiały płacić osoby bezdzietne, nieżonate i niezamężne powyżej 21. roku życia (od 1 stycznia 1946 r. do 29 listopada 1956 r.), a później powyżej 25. roku życia (do 1 stycznia 1973 r.).