Najpierw zostaną ustalone bezpieczne, dopuszczalne odległości między samochodami, a potem resort infrastruktury zaproponuje mandaty za ich nieprzestrzeganie.

Co rok w wypadkach na autostradach ginie więcej ludzi. Najczęściej przyczyną tych tragedii jest nadmierna prędkość i tzw. jazda na zderzaku, czyli niezachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami. Z tego powodu w zeszłym roku doszło do przeszło 2,5 tys. wypadków, czyli o 1,3% więcej niż w 2016 r.
Właśnie dlatego ministerstwo infrastruktury chce zmienić przepisy i wprowadzić kary za zbyt małe odstępy między autami na najszybszych drogach. Może to nastąpić już w przyszłym roku.
Rzecz w tym, że kodeks drogowy mówi tylko o zachowaniu „bezpiecznej” odległości między pojazdami, a mandaty przewidziano tylko za jej niedochowanie w tunelach, podczas jazdy zespołów pojazdów i sygnalizowanie długimi światłami, by jadący przed nami usunął się z drogi. To ostatnie wykroczenie kosztuje 500 zł. Za brak odstępu między samochodami płaci się odpowiednio na 100 i 200 zł.
– Bezpieczna odległość może oznaczać każdą – uważa inspektor Mateusz Kuczyński z podkarpackiej drogówki. Zapewnia jednak, że można ją z łatwością określić. – Musi być dostosowana do prędkości i pogody – wyjaśnił.
Z jazdą na zderzaku uporano się w Niemczech i we Francji. Tam kierowcy mają obowiązek zachowania odstępu między pojazdami, który wynosi co najmniej połowę prędkości auta (np. przy 50 km/h – 25 m). Kierowca, który złamie ten przepis, płaci 400 euro mandatu. Odległości między autami mierzą fotoradary. W Polsce te odstępy są mierzone głównie przy opisach wypadków drogowych.
Kodeks drogowy w art. 19 mówi o obowiązkach kierowcy. Ma on np.: „- jechać z prędkością, która zapewnia panowanie nad pojazdem,
- zwracać uwagę na rzeźbę terenu, stan i widoczność drogi, warunki atmosferyczne i natężenie ruchu;
– jechać z prędkością, która nie utrudnia jazdy innym kierującym;
– hamować w taki sposób, by nie powodować zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
– utrzymywać odstęp, który jest niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu;
– poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej 500 m zachować odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż 50 m”.
Komenda Główna Policji zanotowała w ubiegłym roku 478 wypadków, w których zginęło 70 osób, a 697 zostało rannych.
Największy wzrost liczby ofiar śmiertelnych (z 7 do 18 osób) zanotowano na autostradzie A2.