Odpady i pozostałości po pracach remontowych, liście, fragmenty mebli, zawartość śmietnika – to wszystko ląduje w piecach niektórych małopolskich domów. „Sąsiedzi palą czym popadnie. Momentami nie można złapać tchu. Prosimy o kontrolę” – czytamy w jednym ze zgłoszeń nadesłanych przez formularz ekointerwencji w ubiegłym tygodniu. Niestety, pomimo panującej za oknami letniej aury, wciąż przybywa informacji o wykorzystywaniu śmieci w charakterze opału.

W ciągu pięciu miesięcy od uruchomienia formularza ekointerwencji mieszkańcy przesłali łącznie 260 zgłoszeń dotyczących przypadków łamania przepisów środowiskowych w Małopolsce. Zdecydowana większość przekazanych informacji dotyczyła spalania odpadów (195), pozostałe mówiły o eksploatacji instalacji niezgodnie z uchwałą antysmogową (61) i sprzedaży węgla złej jakości.

Wszystkie zgłoszenia przesłane w ostatnim tygodniu dotyczą uporczywego palenia śmieci. W niemal każdej wiadomości pojawia się wzmianka o dymie i gryzącym smrodzie, uprzykrzającym życie całej okolicy. W jednym ze zgłoszeń opisany został przypadek mieszkańca, który nieustannie truje okolicę mimo wielokrotnych próśb i napomnień sąsiadów. „Dzisiaj pod tym domem zebrała się spora grupa ludzi” – podkreśla autor zgłoszenia. „Coś okropnego. Tak nie może być. Prosimy o kontrolę” – dodaje.

„To, czym pali się w piecu, nie jest wbrew pozorom prywatną sprawą właściciela posesji, bo od jego rozsądku, wiedzy i dyscypliny zależy jakość i czystość powietrza w okolicy. Każdy z nas powinien pamiętać, że odpady powstające w gospodarstwach domowych mają różny skład i spalanie ich może wywierać ogromny wpływ na ludzkie zdrowie i życie” - mówi wicemarszałek Tomasz Urynowicz.

Do tej pory zweryfikowano łącznie 114 zgłoszeń. W większości przypadków kontrola nie wykazała naruszeń przepisów środowiskowych (61), osiemnaście razy udzielono pouczenia, nałożono jeden mandat karny, a jedna sprawa została skierowana do sądu. Siedem zgłoszeń zostanie uwzględnionych w planie kontroli, osiem zgłoszeń dotyczących przedsiębiorców przekazano do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a kolejne pięć trafiło do odpowiednich gmin. W pięciu gminach przeprowadzono kontrole, ale informacje o ich wynikach nie zostały jeszcze przekazane. W pięciu przypadkach urzędnicy nie skontrolowali paleniska, ponieważ nie mieli możliwości wejścia na posesję. Trzykrotnie nie podjęto interwencji w związku z błędnym adresem podanym w zgłoszeniu.

Przypomnijmy, że formularz Ekointerwencji został uruchomiony 26 marca. Za jego pośrednictwem mieszkańcy Małopolski mogą zgłaszać – również anonimowo – wszelkie przypadki łamania przepisów środowiskowych. Każde zgłoszenie zostaje przekierowane do właściwego organu kontroli. Jednocześnie Urząd Marszałkowski prosi o informację zwrotną na temat wyników przeprowadzonych działań kontrolnych.



Widzisz ciekawe zdarzenie? Masz ciekawy filmik, zdjęcie? Podeślij do Redakcji, może wspólnie coś opublikujemy. Wystarczy do nas napisać kontakt przez Facebook lub Kontakt przez stronę.